o miłości, narzeczeństwie, ślubie, małżeństwie, po prostu o życiu
Blog > Komentarze do wpisu

na nowo...

Nowy Rok. Kolejny już w moim życiu. Kolejna okazja, by chociaż część spraw zacząć od nowa. Co tym razem? Kilka postanowień, chociaż kto wie, czy nie lepiej byłoby je zrobić jutro, aby nie powtórzyły losu większości postanowień noworocznych.

Po pierwsze - postanowienie jedzeniowe. Ograniczyć złe przekąski. Chwilowo daruję słodkościom, bo to byłoby za trudne, chociaż i tak będę zwalczać ochotę na nie za pomocą Wellnessa. Ale przede wszystkim chodzi o chipsy, paluszki i inne takie zdradliwe przegryzajki, które najbardziej uzależniają a do tego po prostu źle wpływają na żołądek.

Po drugie - ruchowe. W końcu zmobilizuję się do regularnego ruchu, przynajmniej raz w tygodniu. Dobrą okazją może być obiecana w pracy karta rabatowa do wielu siłowni, basenów i fitnesów. A jeśli nie to, to może jednak taniec?

Po trzecie - emocjonalne. Cieszyć się bardziej życiem, doceniać to co mam, to co mnie spotyka, zauważać dobre strony wydarzeń, nie tylko te złe. Docenić jeszcze bardziej obecność kochającego męża i naszą harmonię, to że trwamy bez większych burz i że nadal po prostu się lubimy. I dbać, by nadal tak było.

Co z tego wyniknie? Zobaczymy za 366 dni :)

niedziela, 01 stycznia 2012, pszyszla